Podczas studiów na Politechnice Warszawskiej Mariola Kowalska połączyła świat architektury i elektrotechniki, wybierając rzadką specjalizację z zakresu architektury światła. Dziś z sukcesem projektuje wnętrza oraz oświetlenie i uczy na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, inspirując kolejne pokolenia projektantów. Jak sama mówi, miała szczęście zamienić swoją pasję w zawód. Z ambasadorką firmy Kontakt-Simon rozmawiamy o projektowaniu, które zawsze zaczyna się od uważnej obserwacji.
Jak dziś definiujesz rolę architekta wnętrz i co w tym procesie jest najważniejsze?
Rola architekta jest dziś niezwykle złożona. Dla mnie to unikalny zawód, w którym ścisły, techniczny umysł musi płynnie łączyć się z artystyczną wrażliwością. Te dwa światy ze sobą współgrają w mojej pracy i przygotowaniu do niej. W samym procesie projektowym kluczowe są dwie rzeczy: wykreowanie wyjątkowej wizji, a potem umiejętne przekucie jej w rzeczywistość. Zbudowałam zespół specjalistów, z którymi nie idziemy na kompromisy. Zdarza się, że nad detalem wykończenia jednego elementu pracujemy tygodniami. Projektując wielkopowierzchniowe rezydencje, hotele, restauracje, naszym zadaniem jest połączenie tej artystycznej wizji z twardą technologią, jak chociażby zaawansowane inteligentne systemy czy klimatyzacji.
Jak zmieniło się projektowanie wnętrz w ostatnich latach pod wpływem stylu życia klientów?
Droga, którą przeszłam, doprowadziła mnie do miejsca, w którym realizujemy z zespołem tematy niezwykle złożone i nieszablonowe: od prywatnych stref SPA i basenów po obiekty hotelowe. Zauważam, że zmienił się nie tylko świat, ale też skala moich wyzwań. Jeśli chodzi o Klientów, ich świadomość jest dziś ogromna. Oczywiście, potrzeba prywatności znacząco wzrosła. Nasi klienci oczekują absolutnej dyskrecji i rozwiązań tworzonych w stu procentach pod ich unikalny styl życia. Nie interesują ich gotowe schematy. Coraz częściej pracujemy nad bardzo indywidualnymi, nieszablonowymi przestrzeniami, które są dopracowane rzemieślniczo w każdym detalu i dają poczucie, że ten dom został stworzony wyłącznie dla nich.
Współpracuje Pani ze znanym w Polsce producentem osprzętu elektroinstalacyjnego Kontakt-Simon jako Ambasadorka marki. W którym momencie projektowania wnętrza pojawia się temat gniazdek, łączników i rozwiązań smart home? Czy są one jedynie funkcjonalnym dodatkiem, czy pełnoprawnym elementem koncepcji wnętrza?
Decyzja o tym, czy dom będzie oparty na systemach inteligentnych, czy standardowych, musi zapaść na samym początku procesu. Często powtarzam, że dobrze zaprojektowany dom jest jak zdrowy ludzki organizm. Wszystkie jego ukryte instalacje muszą być precyzyjnie zintegrowane i działać bez zarzutu. Taka sprawność wymaga bardzo wczesnej koordynacji. Natomiast sam wybór konkretnej serii osprzętu czy jego kolorystyki to decyzja, którą podejmujemy na etapie wizualizacji, starannie dopasowując te elementy do charakteru wnętrza. Jeśli chodzi o moje osobiste preferencje, w swojej pracowni zainstalowałam serię Simon 100 i niezmiennie korzystam z niej z dużą przyjemnością. Jest świetnie zaprojektowana: minimalistyczna ale ma w sobie mocny charakter, który idealnie dopełnia całą przestrzeń.
Czy w Pani praktyce projektowej trendy są narzędziem do bycia zorientowanym w czasie, czy raczej zjawiskiem, wobec którego należy zachować dystans?
Oczywiście, regularnie bywam na międzynarodowych targach, takich jak Salone del Mobile w Mediolanie czy Biennale, trzymając rękę na pulsie. Jednak w mojej codziennej pracy traktuję mody z dużym dystansem. Prawdziwie nowoczesny dom to w moim odczuciu nie ten, który ma ściany w najmodniejszym w danym roku odcieniu. W kolorze sezonu można kupić płaszcz albo torebkę. W architekturze szukam materiałów ponadczasowych, takich, które zachwycały swoją szlachetnością już w starożytności i nadal nic nie straciły na swojej wartości. Dla mnie bycie "na bieżąco" z trendami oznacza śledzenie nowinek technologicznych, udoskonalanie systemów inteligentnych domów i testowanie najnowszych możliwości warsztatowych naszych wykonawców. To są trendy, w które moim zdaniem warto inwestować.
W Pani projektach detal odgrywa istotną rolę. Jakie elementy, często niedostrzegalne na pierwszy rzut oka, decydują o tym, że wnętrze jest spójne i dopracowane?
Jestem specjalistką w zakresie architektury światła i to właśnie ten aspekt uważam za absolutny fundament projektowania. Zresztą trudno nazwać światło zwykłym detalem, to nie jest tylko "wisienka na torcie", to element, który odgrywa kluczową rolę w odbiorze każdej przestrzeni.